Blog o tenisie. Skoncentrowany na rozgrywkach ATP, WTA oraz turniejach Challengerowych. Planem bloga jest w ramach możliwości czasowych opisywać poszczególne mecze oraz turnieje, zarówno pod kątem szans oraz możliwości danych zawodników i zawodniczek, jak i spraw czysto sportowych.
czwartek, 6 września 2012
Andy Roddick powiedział dość !
Właśnie wczoraj, czyli piątego dnia września na emeryturę odszedł jeden z największych i najbardziej lubianych zawodników w całym tourze. Mowa o Andy Roddicku, który po porażce w czwartej rundzie tegorocznego US Open z Juanem Martinem Del Potro 7:6 6:7 2:6 4:6 przeszedł na emeryturę. Roddick w ostatniej dekadzie był najlepszym zawodnikiem swojego kraju.
Z pewność największym osiągnięciem w całej jego karierze było zwycięstwo w Nowym Jorku w 2003 roku, był to jego jedyny triumf w Wielkim Szlemie. Nie tylko to zwycięstwo przejdzie do historii, trzeba też pamiętać o trzech pięknych finałach Wimbledonu przegranych z Federerem. W całej karierze wygrał 32 turnieje i jest zaliczany do nielicznych, którzy byli światowym numerem jeden. Z pewnością w pamięci zostaną jego spięcia z sędziami, czy też ciekawe odpowiedzi na pytania dziennikarzy. Jest to druga gwiazda, która podczas tegorocznego turnieju przechodzi na emeryturę. Po drugiej rundzie turnieju Pań, swoją karierę zawiesiła inna zwyciężczyni tego wielkiego turnieju, Kim Clijsters.
Nie tylko zakończenie swojej przygody z tenisem Roddicka było wczoraj ciekawym wydarzeniem. Z pewnością do niespodzianek trzeba zaliczyć porażkę Rogera Federera, z Tomasem Berdychem 6:7 4:6 6:3 3:6 w jeden ósmej finału. Uznawany Roger do jednego z głównych pretendentów do tytułu, nie mógł sobie poradzić ze świetnie grającym tego dnia Czechem, który po raz pierwszy w karierze zdołał awansować do półfinału w Nowym Jorku. Drugim półfinalistą został Szkot Andy Murray, który po bardzo słabym początku meczu wygrał w czterech setach z Chorwatem Marinem Cilicem. O drugi półfinał już dziś powalczą Serb TIpsarević z Hiszpanem Ferrerem oraz były numer jeden Novak Djokovic ze zwycięzcą z 2009 roku Del Potro.
W turnieju Pań poznaliśmy wszystkie zawodniczki, które są już w półfinale. Arcyciekawie wygląda para, w której zagrają Azarenka z Sharapovą. Obie "głośne" zawodniczki spotkają się w tym roku po raz czwarty. W drugiej parze zobaczymy Serenę Williams, która idzie jak burza i wczoraj pewnie pokonała Ivanovic. Na jej drodze do końcowego zwycięstwa staje Sara Errani, który była wczoraj lepsza od swojej koleżanki Roberty Vinci.
Dzisiejszy plan gier dość blado wygląda, gdyż tylko dwa spotkania turnieju panów w singlu zobaczymy. Inne gry to deble oraz zmagania turnieju juniorskiego. Z pewnością wydarzeniem, o którym nie można nie wspomnieć to awans Marcina Matkowskiego do finału gry miksta. Razem ze swoją partnerką Kvetą Peschke zagrają o zwycięstwo w całej imprezie z parą Makarova i Soares. Trzymajmy kciuki i wierzymy, że Mariusz da Polakom powody do radości. Finał już dziś o godzinie 18.00.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz